Herezja amerykańska, egoizm i pogarda dla miłosierdzia
 
 

Fundamentalizm protestancki uformował się wśród Anglo-Sasów z powodu wprowadzenia przez kilka wieków obowiązku czytania Starego Testamentu w sektach protestanckich w Anglii. Była to judaizacja kultury angielskiej i powodowała podatność Anglików na wpływy ekstremistów żydowskich opierających się na prawach oraz naukach Talmudu.

Talmud uczy, że dla Żydów dziesięć przykazań stosuje się tylko do samych Żydów, a nie do nie-Żydów, ponieważ jakoby nie-Żydzi są pod-ludźmi, których Talmud traktuje jak bydło. Naturalnie tacy pisarze i myśliciele żydowscy jak Izrael Shahak, otwarcie potępiają poglądy talmudyczne i upatrują w nich źródło wielu nieszczęść. Niemniej radykalni syjoniści, rządzący dziś w Izraelu, stosują zasady Talmudu w stosunku do Arabów i Persów.

Książka Jeff’a Sharlet’a, pod tytułem „Rodzina: Utajony Fundamentalizm Protestancki Trzonem Potęgi Amerykańskiej” („The Family: The Secret Fudamentalism at the Heart of American Power” Harper Collin, 2008, ISBN: 00605597 990), opisuje heretycki, z chrześcijańskiego punktu widzenia, tajemny kult elity najbogatszych fundamentalistów protestanckich w USA. Kult ten jest żądny bogactwa i władzy, a jednocześnie kultywuje pogardę dla zasad miłosierdzia.

Krytycy uważają, że książka ta jest bardzo gruntownie udokumentowana i udowadnia, że konspiracja milionerów i miliarderów, wśród fundamentalistów protestanckich w USA, walczy o władzę nad światem. Ludzie ci uważają się za „wybranych” przez Pana Boga, czego dowodem jakoby jest ich bogactwo osobiste, które uważają za łaskę bożą i nagrodę za przynależność do ich sekty. Jest wśród nich wielu kongresmanów, generałów oraz agentów rządzących w kontrolowanych przez nich, tak zwanych „republikach bananowych,” czyli państwach zdominowanych przez USA.

Autor, Jeff Sharlet, jest jak dotąd jedynym dziennikarzem, który był w stanie udokumentować tajną działalność tej ukrywającej się elity, spotykającej się nad rzeką Potomac, w Arlingtonie na przedmieściu Waszyngtonu. „Rodzina” stanowi podstawową część amerykańskiej potęgi fundamentalistów protestanckich, kiedyś stworzoną na wzór faszyzmu europejskiego w 1935 roku, przez kaznodzieję Abraham’a Vereide, który organizował międzynarodową elitę bogaczy.

Elita ta w ramach tajnej „Rodziny” prosperuje do dziś. Jej spotkania publiczne odbywają się w czasie modlitewnych śniadań w kongresie oraz instytucjach rządowych. Prywatnie „Rodzina”
utrwala się w wierze w „biblijny kapitalizm,” potęgę militarną i światowe imperium USA, oraz
powołuje się, na takie autorytety jak Hitler, Lenin i Mao w imię pokojowego podporządkowania sobie władzy w innych krajach, tam gdzie to jest możliwe, albo za pomocą „zmiany reżymu.”

Dokumenty opublikowane przez autora Sharlet’a odbiegają dalece od powszechnych poglądów na fundamentalizm protestancki i wykazują, jak wpływowa jest jego tajna elita w „wojnie przeciwko terrorowi” jak też była wcześniej w rozgrywaniu „zimnej wojny” oraz w „wolnej amerykance” neokolonializmu globalizacji. Shartlet pisze, że zamiast pytać: czego chcą fundamentaliści protestanccy, należy dowiadywać się, do czego oni już świat doprowadzili.

Fundamentaliści protestanccy traktują Jezusa Chrystusa jako niby naczelnego dyrektora, lobbistę, „łamistrajka,” a nawet „faszystowskiego przywódcę.” Ludzie ci mieli wpływ na przekonania Amerykanów w dwudziestym wieku oraz kieruję polityką imperialną USA w dwudziestym pierwszym wieku za pomocą swojej tajnej konspiracji nieznanej ogółowi w Ameryce Północnej.

Praktycznie nieznana elita heretyków-fundamentalistów protestanckich kontroluje amerykański arsenał nuklearny i jest motywowana żądzą jak największego bogactwa osobistego a jednocześnie jest pełna pogardy dla zasad miłosierdzia podstawowego w Chrześcijaństwie. Sharlet wykazuje jak tajna sekta bogaczy ma wpływ na politykę USA i jednocześnie twierdzi, że Stany Zjednoczone były stworzone jako „Państwo Chrześcijańskie.” Twierdzenie to czasem utrudnia współpracę z wyznawcami Talmudu. Na ogół talmudyczni Żydzi i radykalni syjoniści zręcznie omijają konflikty z heretycką elitą fundamentalistów protestanckich, których tajna „Rodzina” jest nieznana społeczeństwu amerykańskiemu.

Heretyczna „Rodzina” ma wielkie wpływy na rząd USA jak też na gospodarkę i politykę międzynarodową, o czym dopiero teraz dowiaduje się publiczność amerykańska dzięki dokumentacji zawartej w książce Sharlet’a. Heretyczne poglądy członków spiskowej „Rodziny” zaprzeczają podstawowym chrześcijańskim zasadom pomagania potrzebującym a nie wspierania możnych. Tak wygląda herezja amerykańska, egoizm elity fundamentalistów protestanckich i jej pogarda dla miłosierdzia.

 
DrukujDodano/uzupełniono: 2008-06-26 
 
   Pobierz tekst w formacie .doc Microsoft Word™  (Rozmiar pliku: 0.03 [Megabytes])